niedziela, 21 września 2014

Co najwyżej zdjęcie...

Jest wszędzie,
na zewnątrz, w mieszkaniu i w sieni.
Smętek jesieni.
A w sercu nadal pachnie latem.
I tego nie zmienisz.
Przygotuj się do niej więc zatem.

Nie popełnisz 
niezręczności czy gafy,
jeżeli z szafy
powyciągasz cieplejsze ciuchy,
wywietrzysz zapachy,
wymieciesz odrętwiałe mole i muchy,

lub znajdziesz
jakiekolwiek inne zajęcie.
Na przykład przyjęcie
 w gronie jesiennych oczekiwaczy,
by zawzięcie
nie poddawać się splinowi lub rozpaczy,

( no, co najwyżej
zrobić mgle i schnącym liściom zdjęcie.) 




10 komentarzy:

  1. U mnie atmosfera jescze letnia
    Wszystko sie zieleni
    Wiec nie mysle o jesieni;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc niech ta zieleń jak najdłużej się pleni:)))

      Usuń
  2. Witaj :)
    A mnie jesień nie kojarzy się wcale ze smętkiem ! to barwy, zapachy, radość z życia ;)
    Pozdrawiam mile na nowy tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - barwy, zapachy, radość życia... Ale to jednoczesne przemijanie...

      Pozdrawiam radośnie:))

      Usuń
  3. Dobrze powiedziane, zbliża się, nie ma na to rady:)) Liście spadają, schną, szeleszczą pod nogami, co bardzo niepokoi mojego psa - ten szelest.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może budzi się w nim instynkt łowcy?

      Szeleszczące pozdrowienia:)))

      Usuń
  4. Bardzo pięknie witasz jesień, wiersz wspaniale oddaje klimat oczekiwania na niezbyt piękne dni jesieni. Nie ma co się martwić, lato było piękne , więc wspomnienia mamy słoneczne. Teraz przeczekać trzeba i znów wiosnę witać będziesz wierszem. Najserdeczniej pozdrawiam, zapraszam do "Motylarni".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się do tego garnię - odwiedzić Motylarnię!!!!

      Pozdrawiam zwiewnie:)))

      Usuń
  5. Blok Wojtka na załączonym zdjęciu?

    A poza tym- wierszyk wskazuje dobitnie, że nasz Wojtek jesiennej smucie się nie daje:)

    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to widok z balkonu:))

      Nie poddaje się, ale w zanadrzu mam jeszcze jeden wierszyk na ten temat, który załączę w jednym z kolejnych wpisów.

      Pozdrowionka:))

      Usuń