czwartek, 22 sierpnia 2013

Nowość, nowość!!!

MIŁO MI ZAWIADOMIĆ MOICH ZAPRZYJAŹNIONYCH BLOGERÓW I WSZYSTKICH INNYCH TYM ZAINTERESOWANYCH, ŻE JEST JUŻ W SPRZEDAŻY MOJA NOWA KSIĄŻKA PT. "HUMUS" W WERSJI E-BOOK.

 
 
Treścią tej książki są trudne relacje między starymi, schorowanymi rodzicami, a opiekującymi się nimi dziećmi. Temat trudny i dotykający wielu z nas. Jak pogodzić własne interesy i uczucia z potrzebami osób starszych? Czy opieka wynika z miłości, czy też z obowiązku i nierzadko z wyrachowania? Na ile relacje te wpływają na nasze życie i plany? Jak zmienia się w tym procesie nasz charakter - w jakim stopniu in minus, a w jakim in plus?
To wszystko zawarte jest w tej opowieści.
 
OTO LINK:
 

6 komentarzy:

  1. Wojtku wlasnie czytam,musialam sobie zrobic przerwe na 196 stronie,zeby tu do Ciebie wpasc.
    Jestem pod ogromnym wrazeniem,czytajac czuje sie jakbym byla niewidzialnym obserwatorem tych wszystkich sytuacji.
    Wspolczuje ludziom chorujacym i wspolczuje im rodzinom.To prawda,nie udala sie ta starosc Panu Bogu,oj nie.
    Pozdrawiam i wracam do lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo życie i niewesołe wspomnienia
      Niestety dotyka to wielu z nas.

      Pozdrowienia.

      Usuń
  2. Witaj ;)
    Zatem mam lekturę, ale jeszcze musi troszkę poczekać na wolniejszy czas.
    Pozdrawiam mile ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki. Polecam tę lekturę, mimo że smutna...

      Pozdrowienia:))

      Usuń
  3. Wojtku, muszę Ci prawdę napisać. Nie lubię tego tematu. Przeżyliśmy kilkanaście lat z bratem chorym na stwardnienie rozsiane i osiwiałam przy tym i nabawiłam się nerwicy. Nie umiałabym czytać Twojej książki, za bardzo do dziś żyję przeszłością i tym co nam dane było doświadczyć. Do dziś czuję niemoc i żal, że nie możesz pomóc choremu, że niewidzący szczątek człowieka to Twój brat. Przepraszam, ten temat wciąż mnie prześladuje, za wrażliwa jestem na nieszczęścia innych ludzi. Serdeczności dla Ciebie i gratulacje szczere.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się. Mnie też ciężko się to czyta...

      Powracają niewesołe wspomnienia...

      Pozdrowienia;)))

      Usuń