niedziela, 6 października 2013

Czekam

Czas upływa z prędkością światła. Oczywiście tego ubywającego. Coraz go mniej w ciągu kurczącego się dnia. A już za kilkanaście dni zabiorą go nam więcej, oszukańczo cofając o godzinę zegary...
A więc czas leci... 
Ani się obejrzałem, jak skończył się pierwszy tydzień października.
A w miniony poniedziałek, 30 września, MTŻ powiedziała:
- Zapraszam cię na czekoladę.
- Dzięki - odpowiedziałem nie dziwiąc się zbytnio, bowiem w naszej mikroskpijnej rodzinie panuje nie pisany zwyczaj naprzemiennego zapraszania się na kawę, lody, herbatę, albo na coś podobnego.
- Ale to właśnie przypada moja kolejka... - zauważyłem przytomnie. - No i dlaczego czekolada? Przecież przestaliśmy ją pić, ponieważ uzgodniliśmy, że powoduje zaparcie.
- Nie szkodzi - odparła MTŻ. - Najwyżej weźmiesz na przeczyszczenie, a dzisiaj jest specjalna okazja.
- Jaka?
- Nie wiesz? - Spojrzała na mnie ze zdziwieniem. - Dzień Chłopaka!!! A ty jesteś moim chłopakiem - dodała.
- Dzień Chłopaka? Nie miałem o tym pojęcia.
- No widzisz... To jak, idziemy?
- Dobrze, ale następne dwa razy należą do mnie.
Poszliśmy oczywiście do najbliższego centrum handlowego, Mekki współczesnych obywateli, gdzie z powodzeniem można spędzić cały dzień, nie wychodząc na świat Boży.
Czekolada była wspaniała!!!
  
 
Wyżłopałem odważnie całą szklanicę. MTŻ też zaryzykowała, ale o połowę mniejszą porcją.
 
Teraz czekam na konsekwencje...
 
Czekam też na Dzień Dziadka, następne w kolejności święto męskie, przypadające 22 stycznia.
(Ciekaw jestem, czy MTŻ również mnie zaprosi...).
 
Aha, po powrocie do domu, kiedy MTŻ ukryła się w kuchni, zajrzałem konspiracyjnie do komputera, aby coś niecoś dowiedzieć się o Dniu Chłopaka - czy rzeczywiście jest i czy czasem MTŻ nie konfabulowała.
Miała rację!!!
Jest to jedno z niewielu  męskich świąt (oprócz Dnia Mężczyzn,  Dnia Ojca i Dnia Dziadka, nie  liczac 40 męczenników). Najdłuższą tradycję ma w Japonii, bowiem tam już w VI wieku n.e. świętowano Tango no Sekku - Dzień Chłopca. Niestety, po II wojnie światowej przemianowano go na Kodomo no Hi - Dzień Dziecka, poświęcony wszystkim dzieciom.
 

 

11 komentarzy:

  1. Życie składa się w takich maleńkich przyjemności. Wypicie czekolady z powodu rocznicy, czy święta, w warunkach niedomowych, jest urozmaiceniem naszego szarego dnia. Podobnie jest w mojej rodzinie, robimy sobie maleńkie prezenty, czy jakieś ulubione smakołyki podkładamy sobie do deseru, albo kwiatek na kanapkę dla żartu i już jest uśmiech i serce się raduje. Pozdrawiam ciepło , miłej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ważne, aby życie składało się również z małych, przyjemnych epizodzików...

      Pozdrowienia:)))

      Usuń
  2. Fajny zwyczaj, też tak robiliśmy:)). Życzę byście mogli jak najdłużej celebrować Wasze małe/wielkie przyjemności. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda okazja jest dobra! Uwielbiam dobrą czekoladę na gorąco - a jeszcze z wiśniami na spirytusie...mniam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak!!! Wiśnie na spirytusie... Mniam. mniam!!!!

      Usuń
  4. Gorąca czekolada przysmak jak się patrzy
    Pozdrawiam z mojej Krainy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu!!!!
      czekolada wyzwala endorfiny:))))
      Zajrzę do Twojej Krainy.

      Pozdrowienia:))

      Usuń
    2. A zapraszam, a proszę:):)
      Miłego weekendu

      Usuń
  5. Witaj :)
    Piękny gest Pani Żony :)
    A ja zaprosiłam Męża niedawno na spacerek, bez okazji, relacja na blogu- zapraszam ;)
    Pozdrawiam Ciebie i Twoją Żonę bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Doceniam:))))
      Zajrzę!!!

      Pozdrowienia dla Was Obojga.

      Usuń