poniedziałek, 24 czerwca 2013

Mamy za sobą

No i mamy za sobą początek lata.
Nadeszło 21 czerwca o godzinie 7.04. Punktualnie, jak w zegarku.  Nie było to dla mnie zaskoczeniem, ponieważ wydarzenie to zapowiedział jednoznacznie już poprzedniego dnia nasz kaktus,  szykując się do wypuszczenia Kwiatu Jednej Nocy.
Oto dowód:

 
Kwitnie każdego lata, zawsze podczas pełni księżyca.  Tym razem postanowił zrobić to w noc poprzedzającą nadejście lata, zwłaszcza że zbiegło sie to z pełnią. Wkrótce po północy rozwinął się w całej swojej krasie, wyciagając się ku jasnej, okragłej tarczy. 
 
 
Miałem nadzieję, że tym razem, wzmocniony wystawieniem na balkon, zachowa swój kwiat na dłużej niż dobę. Niestety zachował się jak zwykle i po południu wyglądał już tak:
 
 
Szkoda, mimo że tego lata zakwitnie jeszcze ze dwa razy...
 
Mamy też za sobą Dzień Ojca. Gratuluję dowartościowanym Panom. Ojcostwo - rzecz poważna, choć kryjąca w sobie pułapkę nowych obowiązków, często kłócących się z typowo męskimi cechami charakteru. Niejeden Tata, niańcząc niemowlę, przeżywał kryzys własnej tożsamości, myśląc:  "co ja tu do cholery robię!!!". Ale potem, zagryzając zęby, ulegał wspólnocie małżeńskich obowiązków, po jakimś czasie ze zdumieniem odkrywając w sobie matczyne cechy.
 
Dedykuję im ten wiersz: 
 
OJCOSTWO

  Gdy będzie mój
lub moja
z zaciśniętymi powiekami
 
  Z poczęcia
pośpiesznego
z narastającą nadzieją

 Na kwadratowy pokój
ostoja
ciepło między westchnieniami

 Płaknięcia
zgłodniałego
sen półsenny rozwieją
 
Podniosę to coś w górę
posadzę
wsunę szelesty między dłonie

 Z westchnieniem
brzęknie
nieogolonej twarzy brzeszczot…

 Ramieniem ciebie otulam
zdradź
ciepło w pulsującej przeponie

 Spojrzeniem
miękkim
odtwórz czas brzemiennych pieszczot
 



9 komentarzy:

  1. Zachwycił mnie kwitnący kaktus. Kiedyś hodował je mój brat i musiałam dwa piętra wyżej biec, aby obejrzeć kwitnące cuda. Uwielbiam przyrodę i zawsze chętnie oglądam takie fotografie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaktusy nazywam "Milczącymi kwiatami". Trwają zielone i kolczaste, długo nie ujawniając swojego piekna. Ale kiedy już zakwitną... Szkoda tylko, że niektóre aż na tak krótko.

      Pozdrowienia:))

      Usuń
  2. Witaj-cudowne zdjęcia,interesujący cały blog-pozdrawiam i zapraszam do Dobrych Czasów.Ja zagoszczę na dłużej-pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wizytę. Oczywiście zajrzę na Twój blog.

      Pozdrowienia:))

      Usuń
  3. Ależ piękny ten kwiat... Każdy kaktus tak kwitnie, czy tylko odmiany? Bardzo ładnie proszę o info, bo uległam czarowi kolczastej roślinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszzystkie kaktusy pięknie kwitną. Namyślają się długo, udając zielone, kolczaste ni to ni owo. Trudno domyślić się, że kryją w sobie zaskakującą niespodziankę.
      Bardzo je lubię.
      Poświęcę nim jeden z następnych wpisów.

      Pozdrowienia:))

      Usuń
    2. O, to super :))) Będę czekać :)

      Usuń
  4. Ciekawe, nowoczesne ujecie ojcostwa w tym wierszu.Ukazuje sedno ojcostwa - więc trud i miłość...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)))

      Teraz wpiszę kilka impresji o moim Ojcu. Zparaszam

      Pozdrowienia.

      Usuń