środa, 30 maja 2012

Wkurza mnie




Wkurza mnie nasze alergiczne reagowanie na to, co jest zwiazane z Euro i co się wokół tego wszystkiego dzieje.

Dość lekkomyślnie daliśmy się wmanewrować w organizację tej wielkiej imprezy, nie bacząc na nasze możliwości organizacyjne i predyspozycje społeczno-polityczne. Rzuciliśmy się na nią jak kawaleria na czołgi, machając szabelkami i tradycyjnie zakładając, że "jakoś to będzie". Tymczasem zderzyliśmy się z bolesną rzeczywistością, niedostatkami organizacyjnymi, kiepską infrastrukturą, nieumiejętnością efektywnej współpracy, wzajemnym skakaniem sobie do oczu, fobiami, rozdęta dumą narodową, niedoskonałościami regulacji prawnych i skrzeczącymi wydarzeniami politycznymi u Współorganizatora.

Było do przewidzenia, że tym samym odsłonimy nasze delikatne podbrzusze na krytykę i niejednokrotnie niewybredne komentarze.

Proponuję odpuścić sobie, wyhamować. Przestańmy reagować na wszystko tak, jakby miał się zawalić nasz Ukochany Kraj, a wraz z nim cały Świat. Impreza odbędzie się, mimo nie dokończonych autostrad, wielogodzinnych podróży pociągami, intrygującą perspektywą "powrotu w trumnie", ograniczonej obecności zgrai kibiców angielskich, prowokacyjnego "różańca" dnia 10 czerwca pod nosem siedziby kibiców rosyjskich i aresztowania Julii Tymoszenko.
Prezydent Obama, dla którego Polska jest tak odległym i egzotycznym krajem, że jest mu wszystko jedno, czyje były obozy zagłady, uderzy się w piersi, a Julię wkrótce wypuszczą.

Pozostanie nasz grajdoł, nasze piekiełko, wzajemne rozliczenia, kto co źle zrobił, kto komu się naraził i do czego dopuścił, dlaczego nasza drużyna narodowa tak kiepsko grała.

Na pocieszenie dodam, że dość spora część społeczeństwa, na przekór wszystkiemu nastawiona optymistycznie, stwierdzi, że gdyby nie Euro, to nie zdobylibyśmy się nawet na połowę tego, co udało się z tej okazji osiagnąć.

Jak zwykle, w naszych realiach potrzeba mocnego impulsu, kopa, albo jakiegoś nieszczęścia, aby coś zmienić na lepsze.

6 komentarzy:

  1. ja tez jestem pozytywnie nastawiona. i kazdy z nas powinien koncentrowac sie na tym co pozytywne i kazdy powinnien zaczac od siebie. realnosc jest jednak inna i czasem dziwi mnie to i owo, ale jak wiesz mieszkam za granica i nie wolno mi oceniac ;-( bo wtedy mi sie dostaje , dlatego ci tylko przytakne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z perspektywy lepiej widzisz.

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Wojtku!
    Dziękuję,. ze do mnie zajrzałeś. Tak ja bardzo dobrze wspominam kiermasze książki a także Kluby Prasy i Książki gdzie chodziłem czytać prasę i różne gazety. + spotkania z różnymi ciekawymi ludźmi.
    Spokojnie po cichu można było sobie tez porozmawiać przy herbacie lub kawie.
    Bardzo dobry tekst o tym Euro. Ja się obawaiam, ze za dobrze to nie wyjdzie. Już piszą o rasizmie na polskich stadionach i inne rzeczy. Dziś przeczytałem, ze Rosjanie nas straszą. A ma ich być ponad 50 tysięcy w Warszawie.
    Zobaczymy jak to będzie. Ale piekiełko jest piekiełkiem.
    Bijemy brawa jak się zbudowało 4 km prostej autostrady. A CO TO ZA WYCZYN W 21 WIEKU?????????
    To jest temat jak morze. Ale , że nad morze jest za daleko, więc kończę.
    \Pozdrowienia z Żoliborza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy... Jedno jest pewne - Warszawa zakorkowana! Te dodatkowe buspasy!!! Koszmar.

      Usuń
  4. Witaj
    Jaki pesymizm, grunt, to dobre podejście do tematu i wiara :)
    Pozdrawiam serdecznie z uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już za parę dni, za dni parę... Jakoś to przeżyjemy.

      Pozdrowienia

      Usuń