sobota, 17 listopada 2012

Konopnicka !!!

Przerywam milczenie.
 
Sprowokowała mnie do tego nasza poczciwa Maria Konopnicka, a raczej rekcja tzw. opinii społecznej na elektryzującą wiadomość, że BYŁA ONA LESBIJKĄ!!!
 
O rany!!! Nasza ikona literatury... No, no, no.
 
Pełna oburzenia wrzawa, jaka się podniosła wokół preferencji seksualnej pisarki, w niektórych przypadkach graniczyła z histerią. Przykładem niech będzie Pewien Poseł o pogladach narodowych, organizator niedawnego Marszu Niepodległości. Pełen świętego oburzenia oświadczył wszem wobec, że mamy oto do czynienia z KŁAMSTWEM KONOPNICKIM (sic!). Dodał także, że kłamstwo to powinno być tak samo karalne, jak kłamstwo oświęcimskie!!!
 
Hm... ciekawe porównanie.
 
W każdym razie, jesteśmy świadkami, że "chwieje się" kolejna nasza  nieskazitelna ikona. Bardzo lubimy wsadzać ludzi na piedestał, nazywać ich idolami, czy wieszczami, przy okazji obdarzając ich wyidealizowanymi cechami. Bronimy tego wydumanego obrazu tak długo, jak się da, a kiedy fakty rysują ten wizerunek, z wściekłością zrzucamy ich na ziemię i wymazujemy z oficjalnej pamięci.
 
Jeśli pogłoski o "amoralnych" preferencjach Konopnickej okażą się prawdziwe (a fakty historyczne zdają się to potwierdzać), to tylko patrzeć, jak w imię dobra dzieci, wydrze się im z rącząt  bajkę O krasnoludkach i o sierotce Marysi, ze szkolnej lektury wykreśli się Pana Balcera w Brazylii, a śpiewanie Roty uzna się za zdradę narodową (podałem te tytuły nie bez przyczyny, bowiem powstały one właśnie w okresie ponad dwudziestoletniego współżycia pisarki ze swoją partnerką).
 
Któż to był, ta owa tajemnicza kobieta, która "sprowadziła na złą drogę" pisarkę, samotnie wychowującą  sześcioro dzieci?
 
Oto jej wizerunek:
 
 Maria Dulębianka.  Urodziła się w roku 1858, a więc w 16 lat później niż Konopnicka. Była niezwykle utalentowaną malarką. Antyfeministycznie i konserwatywnie nastawieni ówcześni decydenci nie dopuścili jej do studiów  na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (no bo przecież była kobietą!). Zmuszona została więc do kształcenia się w Paryżu i Wiedniu. Kiedy w roku 1889 związała się z Marią Konopnicką, zrezygnowała z kariery artystycznej i zaangażowała się w walkę o równouprawnienie kobiet, a zwłaszcza o uzyskanie przez nie praw wyborczych. Korespondowało to z poglądami Konopnickiej, która pod zaborami nie tylko była duchowym przywódcą walki o wyzwolenie narodowe i społeczne, ale również pionierką walki o równouprawnienie kobiet. 
Już po śmierci pisarki (1910), Dulębianka brała udział w obronie Lwowa w listopadzie 1918 roku. W 1919 udała się jako delegatka Tymczasowego Komitetu Rządowego do internowanych żołnierzy polskich na Ukrainie. Wyprawa ta ciężką zimą, przykład wielkiego poświęcenia, okazała się dla niej pechowa. Zaraziła się wtedy tyfusem i w kilka dni po powrocie do Lwowa zmarła.
Mimo że wspólne życie obu kobiet było tajemnicą pliszynela,  pogrzeb Dulębianki stał się wielką patriotyczną manifestacją. W dowód szacunku i wdzięczności wzięli w nim udział mieszkańcy Lwowa i polscy patrioci. Ciało bohaterki złożono w grobie jej partnerki.
 
Postawa ówczesnego społeczeństwa niech będzie dla współczesnych lekcją tolerancji i szacunku dla osób żyjacych zgodnie ze swoimi wyborami i uczuciami.

14 komentarzy:

  1. poprzednik ;-)))) wyjal mi z ust to co chcialam napisac, wiec powiem tylko ... zgadzam sie z toba i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wojtku,bo nasi politycy nie GRZESZA.........wiedza,zdrowym rozsadkiem i szacunkiem dla drugiego czlowieka.Taki kraj,KATOLICKI.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łeee… Konopnicka! Przerywam milczenie! Już myślałem, że masz jakieś dowody, które postawią tą sprawę w nowym świetle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to własnie "nowe światło". Dotychczas nie miałem o tym pojęcia.

      Usuń
  4. Szkoda byłoby "Krasnoludków i sierotki Marysi", w swoim czasie bardzo przejmowałam się losem Marysi :)). Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie.
    Zgadzam się z tym, co napisałeś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Krasnolutki były gejami, a Sierotka - no właśnie... :)))

      Usuń
  5. Witaj
    Nie wiem, po co komu było potrzebne "wywlekanie" takich rzeczy? :(
    Jeśli ktoś z tym się nie obnosił, to jego osobista sprawa, kim jest i dlaczego...
    Pozdrawiam na spokojny tydzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa była "wywleczona" na kanwie bojów o ustawę o związkach partnerskich.

      Pozdrowienia

      Usuń
  6. Wojtku!
    Tak przydaje się. Bardzo dobrze, że ma dużo pomieszczeń i dojazd jest bardzo dobry i parkingi. Czytałem, że podobno tylko nasz stadion strat nie przynosi pomimo, ze nie ma operatora. A może własnie dlatego że nie ma pośrednika?
    A co z tego, ze była lesbijką. Jeśli była. Ja jej twórczość BARDO LUBIĘ.
    Bez względu na Jej preferencje seksualne:)
    Vojtek pozdrawia Vojtka dziękując za wizytę

    OdpowiedzUsuń