sobota, 24 maja 2014

Biedna dronka

Ujrzałem ją trzy dni temu. Przycupnięta na okiennej framudze, udawała martwą - być może dlatego, że dostrzegła kątem oka moją twarz.
Dotknąłem ją lekko palcem, ostrożnie, aby jej nie skrzywdzić. Nie poruszyła się.
"Biedna dronka", pomyślałem, "za oknem pełnia wiosny, a ona nadal tkwi w zamknięciu, jak w więziennej celi. Przecież te, którym udało się szczęśliwie przezimować, już dawno znalazły drogę na zewnątrz. A ona? Może jest chora?".
Wziąłem już nawet stetoskop i młoteczek do opukiwania, aby ją zbadać, ale w ostatniej chwili rozsądek nakazał mi powstrzymać się.
"A może jest głodna?".
Poszedłem już nawet do kuchni, aby przynieść jej kawałek chleba, ale uprzytomniłem sobie, że to przecież ona, a nie ja, powinna zadbać o zaopatrzenie - oczywiście w reakcji na wyrecytowanie odpowiedniej formułki motywacyjnej.
Kiedy wróciłem, dronki już nie było. Zdenerwowałem się trochę, lecz powstrzymałem od poszukiwań. Uchyliłem tylko na wszelki wypadek okno.
Przez cały następny dzień nie działo się nic. Dopiero wczoraj, w południe, ujrzałem ja znowu. Rozpaczliwie przebierając nóżkami, usiłowała przedrzeć się przez firankę. 
Współczucie ścisnęło mi serce. Zbliżyłem się do niej. Nie zaprotestowała, pozwalając chwycić się i zamknąć w mojej dłoni.
Ostrożnie wyniosłem ją na balkon i otworzyłem pięść. 
Po chwili zastanowienia, wspięła się czubek palca, rozwinęła skrzydełka i uleciała ku niebu.
"Leć, biedna dronko", rzuciłem za nią.

Wieczorem znalazłem na parapecie bochenek świeżutkiego chleba.

A oto palec, z którego czubka biedna dronka wystartowała ku niebu:



10 komentarzy:

  1. Jak tylko przeczytalam o biednej dronce,przypomnial mi sie pajak:))))
    Wojtku znasz napewno ten kawal jak dziecko pyta -----a co to sa dronki?
    Dobre masz serduszko:)
    Milego wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, był jączek, więc jest i dronka:)))

      Niestety, nie znam tego kawału....

      Serdeczne pozdrowionka:))

      Usuń
    2. Ojciec do syna:
      ---popatrz synku jak pajak je biedronke
      ---a co to jest dronka?.../pyta synek/

      :)
      Pozdrawiam letnio:)

      Usuń
    3. Ciekawy układ erotyczny:)))

      Usuń
  2. Ja się ostatnio nad pająkiem litowałam - do słoika delikwenta i na plac! :) A co mi się miał po kuchni szwendać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie.... A czy do garów zaglądał?

      Z arachnofobicznym pozdrowieniem:)))

      Usuń
  3. Witaj. Biedronki czują ochłodzenie i szukają przytuliska. Tfu! Na psa urok, gdyż jest pięknie i cieplutko. A Szyndzielnia to piękna, dostojna góra prawie w mieście, z pięknym schroniskiem, wspaniałą panoramą aż pod zaporę goczałkowicką i oczywiście z wygodną kolejką linową. Warto zobaczyć ponownie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu tam się wybrać i prehistoryczne wrażenia zmienić:)))

      Usuń
  4. Wiem Wojtku co Ci przypomina. Morza i Oceany :) To Ci przypomnę co napisał Wiech ustami bohatera swojej opowieści na widok morza: " Piękne jest morze ale kudy mu tam do Wisły pod Młocinami" :)

    Ja się pierwszy raz spotykam ze słowem DRONKA. Co to jest??????????????????????? Się po prostu pytam ale i pozdrawiam
    Vojtek przez fał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dronka, dronka... Co to właściwie jest? Ja też nie wiedziałem, póki nie zobaczyłem tego na własne oczy:))))

      VV

      Usuń